Ile czasu spędzasz przed ekranem smartfona? I czy to za dużo?

Jeszcze tydzień temu pomysł na ten post miałam taki: sprawdzę, jakie są aplikacje do kontroli czasu, jaki spędzam przed ekranem telefonu, a następnie zrobię takie podsumowanie i opiszę Wam, które aplikacje polecam, a których nie polecam. Moje założenie było, że wszystkie aplikacje będą działać poprawnie – a przynajmniej ich podstawowa funkcjonalność jaką jest mierzenie czas aktywnego ekranu. Jednak tydzień korzystania z tych aplikacji wszystko zweryfikował. 

Korzystałam z 4 aplikacji:

  1.  wbudowanej funkcjonalności iPhonie w iOS12 „Czas przed ekranem”
  2. aplikacji Moment
  3. aplikacji RealizD
  4. Instant

To, czego oczekiwałam od aplikacji i co chciałam dzięki nim sprawdzić :

  • ile czasu spędzam na telefonie sumarycznie per dzień;
  • ile czasu spędzam na poszczególnych aplikacjach i czy na którejś z aplikacji zdecydowanie za dużo;
  • chciałam mieć możliwość wyłączenia śledzenia czasu ekranu dla niektórych aplikacji stricte związanych z pracą (tj. aplikacje, które developowane są przez programistów i które testuje w ramach mojej pracy) oraz Google Maps (których używam codziennie, żeby jak najszybciej dojechać do przedszkola i ominąć korki).

Po tygodniowych testach dowiedziałam się, że spędzam na telefonie od 2,5h do 3 a czasem do 3,5 godzin dzienne i przyznam szczerze, że sama jestem w szoku. Największa część czasu spędzałam na Mailu, Instagramie, Messengerze oraz Google maps 🙂 Tym akurat nie jestem zaskoczona. Jednak to co mnie zaskakuje, to jaka jest suma spędzonego czasu na telefonie na koniec dnia.

Zgodnie z informacją z aplikacji „Moment” – przeciętny użytkownik tej aplikacji spędza na niej 3h 57m dziennie. Jak się nad zastanowić, to stanowi to aż 1/4 naszego dnia (przy założeniu, że dzień to 16 godzin)! Natomiast według badań przeprowadzone przez Flurry,  amerykański obywatel spędza aż 5 godzin dziennie na urządzeniach mobilnych(!), z czego 86% tego czasu, to czas spędzony na smartfonie – co daje 4 godziny 15 min każdego dnia. 

Pierwszego dnia bardzo spodobał mi się „Instant”, ponieważ poza czasem spędzanym przed ekranem liczył mi również liczbę kroków, które wykonuje, oraz ile czasu poświęcam na podróż samochodem. Problem jednak polega na tym, że nie liczył poprawnie czasu spędzanego przed ekranem (nie wiem, czy to kwestia iOS12, ale u mnie niestety ta najważniejsza funkcja nie działa). Więc tej aplikacji niestety Wam nie polecę.

Screen z aplikacji „Instant” 

Kolejna aplikacja to „RealizD” i niestety ona również nie do końca się sprawdziła, często przestawała monitorować mój czas przed ekranem i dowiadywałam się o tym dopiero, kiedy  weszłam na aplikacje. Ponadto nie miałam możliwości ani dezaktywowania aplikacji, których nie chcę śledzić ze względu na to, że są czysto powiązane z moją pracą, a nie z takim rekreacyjnym przeglądaniem Sieci. Sam interfejs i prezentacja danych (czyli czasu przed ekranem, ile razy sięgam po komórkę etc.) są również mało użyteczne – wprawdzie jest dużo wykresików i krateczek, ale nie było tego, co najważniejsze – dokładnego czasu spędzonego przed ekranem (gdyż aplikacja przestawała to śledzić) oraz informacji, na jakich aplikacjach spędzam najwięcej czasu.

Screen z aplikacji „RealizD”

Początkowo dużym pozytywnym zaskoczeniem była aplikacja „Moment”, prosty przejrzysty interfejs, przez pierwszy dzień śledziłam tylko czas spędzony na telefonie. Następnie okazało się, że aby śledzić czas, który spędzam na każdej aplikacji, muszę robić screen shoty zużycia baterii… Codziennie… A aplikacja potrzebuje dostępu do moich zdjęć…  Chyba okraszę to jakimś ładnym gifem, który najlepiej przedstawi, co o tym myślę:

Znalezione obrazy dla zapytania gif what?

(To ja codziennie robiąca screen shoty zużycia baterii przez konkretne aplikacje, żeby dowiedzieć się, ile czasu spędzam na określonej aplikacji.)

Zrobienie screen shota nie jest problemem samym w sobie. Najzwyczajniej w świecie nie chcę robić codziennie screenshotów, nie chce nawet o tym pamiętać, że muszę taką czynność wykonać, a tym bardziej nie chciałam dostawać codziennie notyfikacji „hej, zrób screen shoty”. Wystarczy, że choć raz nie zrobię screen shota, i wszystkie statystyki będą niepoprawne. Ponadto przeliczanie czasu spędzonego przed ekranem na podstawie zużycia baterii jest bez sensu, np. słucham dużo podcastów i często jest tak, że jak jadę samochodem, to włączam podcast, który oczywiście zużywa mi baterię – i to sporo – ale ja tego czasu nie spędzam stricte „przed ekranem”, a ponadto, często będąc wieczorem w domu, również włączam podcast, ale słuchając go, ogarniam mieszkanie. Ponadto aplikacji czasami przestawała monitorować mój czas przed ekranem i dowiadywałam się o tym dopiero, kiedy  weszłam na aplikacje i nagle pojawiała się informacja „Monitorowanie wznowione”, oznacza to, że od północy do momenty wejścia na aplikacji, czas który spędziłam na telefonie, nie był rejestrowany. Niestety tej aplikacji też nie mogę Wam polecić.

Screen z aplikacji „Moment”

Ostatnią aplikacją, a dokładnie funkcjonalnością, z której korzystałam podczas tego tygodniowego testu, był „Czas przed ekranem” dostępny w iOS12 na iPhonie – i to ta funkcjonalność sprawdziła się najlepiej. Miała wszystkie 3 elementy, które były dla mnie ważne (tak jak pisałam powyżej), oraz kilka dodatkowych, które okazały się bardzo przydatne, tj. wprowadzanie limitów czasowych na korzystanie z aplikacji.

Ostatnią aplikacją, a dokładnie funkcjonalnością, z której korzystałam podczas tego tygodniowego testu, był „Czas przed ekranem” dostępny w iOS12 na iPhonie – i to ta funkcjonalność sprawdziła się najlepiej. Miała wszystkie 3 elementy, które były dla mnie ważne (tak jak pisałam powyżej), oraz kilka dodatkowych, które okazały się bardzo przydatne, tj. wprowadzanie limitów czasowych na korzystanie z aplikacji.

To, co mi się nie podoba, to odgórne (sztywne) przypisanie aplikacji do określonych kategorii tj. Messenger i WhatsApp są wpisane do kategorii social media, a dla mnie jest to takie samo narzędzie komunikacji jak SMS czy e-mail (SMS również został przypisany do kategorii social media). Z wieloma osobami, z którymi współpracuję, komunikuje się na Messengerze.

Można też sprawdzić, ile powiadomień generuje każda aplikacja – w moim przypadku to była zbędna funkcjonalność, gdyż mam wszystkie powiadomienia (poza SMS-ami i rozmowami telefonicznymi) wyłączone, ale uważam, że jest ona bardzo przydatna dla tych, którzy powiadomień jeszcze nie wyłączyli. 

Moje spostrzeżenia po tym tygodniu są takie, że zdecydowanie za dużo czasu spędzam na Instagramie – może nie jakoś bardzo dużo, ale aż około 1-1,5h. Tak, wiem, aż wstyd się przyznać, ale tu 15 minut, tam 15 minut, do tego obejrzę jeszcze jakiś live wieczorem i 1,5 godziny mija jak nic… Jest to aplikacja, którą naprawdę lubię, ale jest też jedyną aplikacją, do której potrzebuje limitu czasowego – potrzebuje informacji „hej, wystarczy, godzina dziennie to naprawdę wystarczająco”.

Screen z funkcjonalności „Czas przed ekranem” na iOS12
Screen z funkcjonalności „Czas przed ekranem” na iOS12
Screen z funkcjonalności „Czas przed ekranem” na iOS12
Screen z funkcjonalności „Czas przed ekranem” na iOS12
Screen z funkcjonalności „Czas przed ekranem” na iOS12

Miałam nadzieję, że po tym tygodniu testowania będę w stanie polecić Wam jakąś konkretną aplikację, również dostępną na telefony z Androidem, ale niestety żadna z powyższych, poza wbudowaną funkcjonalnością „Czas przed ekranem” w iPhonie, u mnie się nie sprawdziła. To co jest ważne i to czego możecie nie wiedzieć – to, że na moim telefonie iPhone 7 Plus i na mojej wersji iOS (iOS12) aplikacja nie działała, nie oznacza, że na Waszym telefonie (jeżeli korzystacie z innego oprogramowania) również nie będzie działać. Ale to już temat na inny post – o testowaniu aplikacji.

Pamiętajcie, że telefony to tylko narzędzie, i mimo wielu tricków stosowanych w aplikacjach, aby Was w nich zatrzymać, sami możecie mieć wpływ, jak długo z nich korzystacie.

Autor: Barbara Pietraszewska

Korekta: Julita Słonczewska

Zdjęcie: Anksfoto podczas warsztatów programistycznych Rails Girls Warsaw

One Reply to “Ile czasu spędzasz przed ekranem smartfona? I czy to za dużo?”

  1. Basiu, wkradł Ci się mały błąd i akapit zaczynający się od słów „Ostatnią aplikacją” pojawił się dwa razy.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.